Mój codzienny świat
meble, komputery, łazienki, zdrowie
RSS
  • Główna

Meblościanki

Barek, Meble kuchenne Brak komentarzy »

Aby uniknąć zbytniego wyeksponowania stref roboczych i sprzętów AGD, na skraju strefy kuchennej wzniesiona została ścianka o wysokości ok. 1,3 m. Osłania ona blat roboczy, a jednocześnie nie ma mowy o zamknięciu kuchni i odizolowaniu osoby gotującej. Ścianka zbudowana jest z płyt gipsowo-kartonowych, wykończonych jasnoszarą farbą. Jest elementem organizującym przestrzeń, a jednocześnie praktycznym meblem – jej wnętrze to pakowna przestrzeń przechowalnicza. W szczytach konstrukcji znajdują się przeszklone szafki oraz wysuwane szuflady cargo – wąskie, ale głębokie. Od strony salonu wykonano podświetlaną wnękę na dekoracyjne bibeloty; podobna wnęka znajduje się też po przeciwnej stronie. Od strony kuchni przy ściance ustawiony zostaół drewniany barek na alkohol. Główny ciąg roboczy umieszczony jest przy ścianie równoległej do ścianki-wyspy. Umieszczono tu zlewozmywak, zabudowaną zmywarkę do naczyń i płytę ceramiczną. Szafki stojące i wiszące mają lite, gładkie fronty z płyty laminowanej w kolorze jasnej szarości, do których doskonale pasują matowe, metalowe uchwyty i wykończenia. Wraz z szarymi płytkami, tzw. dziesiątkami, wypełniającymi przestrzeń między rzędami szafek, całość tworzy monochromatyczną, stonowaną płaszczyznę. Kontrastuje ona z aranżacją sąsiedniej ściany – to wysoka zabudowa z licznymi szafkami oraz zabudowaną chłodziarko-zamrażarką o frontach z granatowej płyty meblowej. Połyskliwa powierzchnia odbija światło wpadające do pomieszczenia przez umieszczone vis-a-vis okno, dzięki czemu intensywny granat wydaje się jaśniejszy, a cała konstrukcja – lżejsza.
Powierzchnia kuchni wyznaczona jest przez ułożone na podłodze płytki szarego gresu. Sąsiadują one z jesionowym parkietem pokrywającym podłogę w salonie, holu i jadalnianej części wnętrza. W jadalni, znajdującej się pomiędzy kuchnią i oknem, ustawiono duży stół. Przykuwający uwagę mebel wykonano na zamówienie, jest to prosta, modernistyczna bryła z klejonego warstwowo bukowego drewna, dzięki czemu na całej powierzchni nie ma widocznych łączeń. Otaczają go wygodne krzesła z granatową tapicerką, korespondującą z kolorem frontów meblowych. Tło dla stołu stanowi nowoczesny kredens, będący zespołem wbudowanych w głębokość ściany mebli kuchennych z mlecznego oraz przezroczystego szkła, ujętych w aluminiowe ramiaki. Wnętrza szafek są podświetlone – rozproszone światło pomaga stworzyć odpowiedni nastrój. Po zmroku wnętrze oświetla rozbudowany system lampek halogenowych zamontowanych w ciekawie zaaranżowanym suficie podwieszanym.

Kuchnia sąsiaduje z jadalnią. Ustawiono tu duży stół – jest to prosta bryła z klejonego warstwowo bukowego drewna. Otaczają go wygodne krzesła z granatową tapicerką.
Szafki głównego ciągu roboczego mają jasnoszare fronty oraz matowe, metalowe uchwyty i wykończenia. Wraz z szarymi płytkami na ścianie i gresem na podłodze, całość tworzy monochromatyczną, stonowaną kompozycję.


17 marca 2010  
Tagi: barek na alkohol, meble kuchenne szczecin



Dobry początek

Masaż, Łazienki Brak komentarzy »

Wiosną skora będzie gładka, a ciało kształtne, Co trzeba zrobić, aby spełniła się tak optymistyczna zapowiedź? Zacząć działać zimą, Zapraszamy do centrum świadomego planowania pielęgnacji, Razem ze specjalistami ułożyliśmy listę spraw najpilniejszych.

Dermatolodzy i kosmetyczki zachęcają nas do systematycznego dbania o siebie. A my? Słuchany i… robimy swoje, czyli nic. I potem tydzień przed majówką, miesiąc przed wakacjami chcemy błyskawicznie nadrobić stracony czas. Oczekujemy, że nadzwyczajne kremy, suplementy czy zabiegi upiększające załatwią sprawę za nas i z dnia na dzień skóra zrobi się gładka, ciało zgrabne,, a włosy i paznokcie mocne, zdrowe. Rzeczywistość weryfikuje marzenia. Czas pozostaje niezbędnym składnikiem każdej kuracji. W przypadku kosmetyków odmładzających na efekty musisz poczekać około trzech miesięcy, a zabiegów antycellulitowych – nie mniej niż 8-10 tygodni. Dopiero po zużyciu słoiczka kremu czy zakończeniu serii masaży rezultaty będą widoczne i długotrwałe. Zapobiegliwość ma też inne zalety Niektóre składniki powodują, że skóra pod wpływem promieni UV staje się bardzo podatna na podrażnienia i powstawanie przebarwień, a to oznacza, że nie należy ich stosować, kiedy jest słonecznie. Wniosek: przygotowania do sezonu letniego, warto zacząć w ferie… zimowe.

Wiosną osłabione, zniszczone włosy często wypadają. Formujemy zestaw obronny! Powinny się w nim znaleźć kosmetyki: szampon, odżywka, skoncentrowany środek zapobiegający utracie włosów (w formie ampułek lub specjalnego płynu), a także suplementy z mikroelementami i wyciągami ziołowymi. Uzbrój się też w cierpliwość, bo walka może być długa. – W przypadku wypadania włosów specjalne kapsułki trzeba łykać około dwóch lat. Mniej więcej tyle trwa pełen cykl wzrostu włosa. Jednak dobre efekty daje już suplementacja przez pół roku. Potem zrób miesiąc przerwy, a przez kolejny znów łykaj kapsułki. I tak na zmianę rok lub dwa. Tabletki zapobiegają utracie włosów, domowa kuracja kosmetyczna wzmacnia je. Zanim ją zaczniesz, wybierz się na zabieg odżywczy do salonu i poproś fryzjera o pomoc w wyborze preparatów pielęgnacyjnych.
Końcowe odliczanie: Poprawę zauważysz po 8-10 tygodniach przyjmowania suplementów i stosowania kosmetyków. Jeśli po pot roku nic się nie zmieni, idź do lekarza, bo wypadanie włosów może mieć podłoże hormonalne lub zdrowotne.

Stuprocentowej ochrony skóry przed promieniowaniem UV nie zapewnią ani kosmetyki, ani suplementy przeciwsłoneczne. Jednak zespołowo potrafią skutecznie zapobiec przebarwieniom, sprawią też, że opalenizna będzie równomierna i trwała. Ale uwaga! Przyjmowanie kapsułek, które przygotowują skóręna spotkanie ze słońcem; musisz zacząć nie później niż trzy miesiące przed planowanym urlopem. Dlaczego tak wcześnie? – Jeśli sięgamy po te preparaty tuż przed wyjazdem, możemy w ogóle zrezygnować z ich kupowania. Zawarte w nich składniki ochronne np. beta-karoten, muszą mieć czas na to, by zadziałać znacznie głębiej niż na powierzchni naskórka, jak to jest w przypadku kremów do opalania. Promieniowanie słoneczne powoduje powstawanie ogromnej ilości wolnych rodników, czyli cząsteczek, które uszkadzają zdrowe komórki skóry. Beta-karoten i inne przeciwutlenlacze zawarte w suplementach przeciwdziałają agresorom. Jednak muszą mieć czas, by przekonać do siebie receptory komórki. Dopiero po kilku tygodniach zostaną rozpoznane jako substancje przyjazne, a nie wrogie. Tylko jeśli będziesz łykała kapsułki codziennie przez 2-3 miesiące, zapewnią one skórze wysoki poziom ochrony przed promieniowaniem UV i wzmocnią działanie kosmetycznych filtrów przeciwsłonecznych.
Końcowe odliczanie: Kuracja przygotowująca do wyjazdu wakacyjnego (i na Mazury, i w tropiki) powinna trwać pięć miesięcy. Kontynuuj ją do września, października, a potem zrób półroczną przerwę.

Strefa umiarkowana
Lato jest wrogiem skóry ze skłonnością do zapalenia atopowego czy lojotokowego. Po chwilowej poprawie promienie UV i wysoka temperatura nasilają problemy. Wzmożone pocenie, ale też przesuszenie naskórka, alergeny, np. pyłki roślin, zaostrzają objawy: pojawia się świąd, wzmaga łuszczenie i zaczerwienienie. Dlatego -kurację u dermatologa polegającą na miejscowym smarowaniu specjalnymi maściami, doustnej terapii lekamisterydowymi i antyTnistaminowymi warto zacząć na przełomie lutego i marca. – Wiosną, kiedy zmiany skórne zaogniają się, trudniej osiągnąć poprawę. W przypadku AZS pomaga też pielęgnacja domowa – łagodzące kąpiele z emolientami, kremy natłuszczające. Ale ich stosowanie skonsultuj z lekarzem. Końcowe odliczanie: W przypadku atopowego lub łojotokowego zapalenia skóry kuracja lecznicza powinna trwać co najmniej dwa, trzy miesiące.

Nawet innowacyjne metody wymagają czasu, żeby wygładzić zmarszczki i poprawić kondycję skóry na dłużej niż kilkanaście godzin. – Większość kobiet o kuracji przeciwzmarszczkowej przypomina sobie w maju, a wtedy już jest za późno na najskuteczniejsze zabiegi . Bo wielu z nich nie wolno wykonywać, kiedy intensywnie świeci stonce ani wtedy, gdy jest bardzo zimno, zarówno niska, jak i wysoka temperatura plus promieniowanie UV mogą powodować podrażnienia. Koniec zimy to najlepszy moment na gtęboki piling kwasami czy fotoodmladzanie z użyciem lasera. Nawet jeden zabieg wystarczy, żebyś zauważyła poprawę, ale efekt rozświetlenia i wygładzenia cery będzie krótkotrwały. Dopiero po zalecanej serii skóra stanie się rzeczywiście mocniejsza, grubsza, a zmarszczki plytsze. Końcowe odliczanie: Kuracja twa minimum trzy miesiące, w serii powinno być co najmniej 3-6 zabiegów powtarzanych co kilka tygodni.

Jeśli po wakacjach lub częstych wizytach w solarium masz na skórze plamy pigmentacyjne, teraz jest najlepszy czas, by je wybielać. Seria zabiegów rozjaśni skórę, ale też zapobiegnie powstaniu nowych w nadchodzącym sezonie: — Chemiczne substancje wybielające, np. witamina C, kwasy AHA i zabiegi złuszczające, jak mikrodermabrazja czy pilingi chemiczne, rozjaśnią przebarwienia, ale też sprawią, że naskórek będzie podatny na podrażnienia i uczulenia pod wpływem promieni UV. Dlatego z plamami pigmentacyjnymi najlepiej rozprawiać się po powrocie z nart, ale na długo przed wyjazdem na majówkę. W czasie kuracji, nawet w pochmurne dni, musisz używać kremów z filtrami co najmniej SPF. Końcowe odliczanie: Kuracja rozjaśniająca trwa okoto trzech miesięcy. Zazwyczaj to sześć zabiegów u dermatologa raz na trzy tygodnie lub zabieg kosmetycznyraz w tygodniu przez co najmniej dwa miesiące.

Wiosenna dieta to w kalendarzu wielu Polek stały punkt przygotowań do lata Ale bywa, że wraz ze spadkiem wagi skóra na brzuchu, pośladkach, udach, ramionach czy kolanach staje się wiotka. – W tych miejscach najtrudniej ją ujędrnić, jednak jest to możliwe, pod warunkiem, że zareagujemy szybko. Jak? Dobre efekty daje tylko stosowanie kilku uzupełniających się metod, np. masaże manualne i mechaniczne (z użyciem odpowiednich urządzeń) plus działanie ultradźwięków, podczerwieni czy prądu. Cate szczęście, najnowsza aparatura upiększająca ma duże możliwości i nie trzeba już umawiać się na każdy rodzaj zabiegu oddzielnie. Na przykład w urządzeniu VelaShape wykorzystuje się jednocześnie promieniowanie podczerwone, podciśnienie, masaż mechaniczny i masaż prądem. Taki zmasowany atak pozwala uelastycznić skórę, pobudza krążenie i metabolizm komórek. W efekcie tłuszcz jest szybciej spalany, a ciało pozostaje jędrne.
Końcowe odliczanie: Wygląd wiotkiej skóry poprawi 4-6 zabiegów w ciągu dwóch miesięcy, efekty widać najlepiej po dwóch tygodniach od zakończenia kuracji. Jeśli mają się utrzymać dłużej, pamiętaj o zabiegu raz na trzy miesiące.

Walka z cellulitem powinna trwać cały rok. Ale nawet gdy przestrzegasz tej zasady, wiosną wydaje Ci się bardziej widoczny niż jesienią. To prawda, bo zwykle zimą mniej się ruszasz i więcej jesz, więc nierówności na udach czy pośladkach stają się wyraźniejsze. – Aby zapobiec takim zmianom, dobrze jest właśnie wtedy rozpocząć kurację antycellulitową – Najlepsze efekty przyniesie, jeżeli podzielimy ją na kilka etapów, dodamy do niej dietę ćwiczenia. Na początek przygotowanie, czyli kąpiele i zabiegi w kabiny prysznicowe, a do tego piling. Oczyszczona i wygładzona skóra jest gotowa do walki. Dopiero teraz endermologia czy masaże z użyciem ujędrniających kosmetyków zadziałają szybko i skutecznie. Co jeszcze dla Twojego ciata może zrobić kosmetyczka? Spytaj raczej, co Ty możesz dla niego zrobić. Spróbuj przestawić się na mniej kaloiyczną dietę, nie zapominaj o ruchu, nawet kwadrans gimnastyki zadziała, jeśli będziesz ćwiczyła codziennie. Pamiętaj o regularnym wmasowaniu kosmetyków antycellulitowych. Końcowe odliczanie: Przygotowanie ciata do kuracji wygładzającej trwa trzy tygodnie (1-3 zabiegi w tygodniu), redukcja cellulitu zajmie dwa miesiące (2 zabiegi w tygodniu). Chcesz, żeby rezultaty utrzymały się długo? Do lata umawiaj się u kosmetyczki na jeden zabieg w miesiącu.


17 marca 2010  
Tagi: kabiny prysznicowe szczecin, masaż szczecin, masaże szczecin



Pod prąd

Meble kuchenne Brak komentarzy »

Przygotowując kolację u przyjaciół, rozmawialiśmy min. o efekcie cieplarnianym, Gawędziliśmy i niespiesznie tarliśmy siekali, wyciskali kolejne składniki posiłku, Czy nie przeszkadzał nam hałas mikserów, blenderów, rozdrabniaczy? Nią wszystko robiliśmy ręcznie. Mozę to jeden z pomysłów na ratowanie świata?

Podpisujemy petycje w sprawie zmniejszenia emisji C02, protestujemy przeciwko wycinaniu Puszczy Amazońskiej i noszeniu naturalnych futer. Ale nawet globalne zmiany najlepiej zaczynać od rzeczy małych. Od gaszenia światła, gdy wychodzisz z pokoju, wyłączenia z kontaktu nieużywanej w tej chwili ładowarki, sortowania śmieci. Rewolucja może się zacząć wszędzie, na przykład w Twojej kuchni. Czy musisz używać miksera do utarcia dwóch marchewek na surówkę albo elektrycznej wyciskarki, gdy chcesz przygotować porcję soku dla dwóch osób? Naprawdę espresso z jednorazowych naboi smakuje lepiej niż to, które parzysz w tradycyjnej kawiarce? Proponuję zachowanie umiaru. Korzystajmy z dobrodziejstw techniki, przygotowując wystawny obiad dla 12 osób, a na co dzień niech odzyskają względy poczciwe tarki, trzepaczki i maszynki do mięsa. Zwłaszcza że zazwyczaj to piękne przedmioty! Towarzyszą nam od tak dawna, że dziś nikt już nie pamięta, kto je zaprojektował. Jednak właśnie one są przykładem doskonałego wzornictwa użytkowego. Ładne, funkcjonalne, przyjazne, proste i ponadczasowe.


17 marca 2010  
Tagi: kuchnie szczecin, meble kuchenne szczecin



Sztuka dobrego wyboru

Kieliszki grawerowane Brak komentarzy »

W londyńskiej restauracj Inamo nie czekaj na kelnera, na pewno do Ciebie nie podejdzie Lepiej przyjrzyj się blatowi stołu. Zamiast lnianych obrusów ekrany, na których wyświetla się menu. Zamawiasz dania, używając panelu dotykowego. A oczekując na posiłek, możesz odpowiedzieć na maile albo rozegrać komputerową partię szachów.

Kiedy w XIX wieku Leonard Foujita stał przed sztalugami, nie przypuszczał, że za sto lat róża z jego obrazu zainspiruje twórców szampana Mumm Rose. Unikalny kolor trunku powstał przez dodanie do niego czerwonego wina z Bouzy. A teraz pantofelki w dłoń i wznosimy toast za pomysłowość. Kieliszki -buty na 14-centymetrowej, kryształowej szpilce to nowy projekt Christiana Louboutina. G.H. Mumm Rose ok. 200 zl; kieliszek w zestawie z szampanem Piper Heidsieck 355 euro.

Co zrobić, by zimowym porankiem chciało się chcieć? Obudzić umysł, rozbudzić zmysły! Jak? Z całą mocą wyśmienitego espresso o smaku pieczonych kasztanów, imbirowych pierników czy słodkich moreli. Kawy smakowe: krem kasztanowy, imbirowy piernik, morela ł ,55 zł kapsułka; trzy filiżanki ze spodeczkami 150 zł/komplet, NespressoYariations.


17 marca 2010  
Tagi: Kieliszki grawerowane



Zestaw wypoczynkowy

Elektryk, Masaż Brak komentarzy »

Odpoczywać można w różny sposób. Odmładzająco na cały organizm działa także relaks w ruchu. Ale czy uda mi się aktywnie odprężyć w salonie kosmetycznym? Dzwonię, pytam, okazuje się, że to możliwe. Zapisuję się na masaż tajski. Skusił mnie opis: “joga dla leniwych”, poszczególne pozycje wykonuje się z pomocą terapeuty”. Ten rodzaj masażu do Europy dotarł z Tajlandii, ale pochodzi z ajurwedy. Łączy asany jogiczne z elementami akupresury. Ma ciało rozluźnić i dodać organizmowi energii. Ha, to musi być łatwe i przyjemne, pomyślałam. Początek zabiegu: przebieram się w przewiewne ubranie, które nie krępuje ruchów. Masażystka prosi, żebym się położyła, nie na miękkim łóżku, ale na podłodze, na macie do jogi. Zabieg rozpoczyna się od refleksologii stóp. Potem wykonuję według wskazówek terapeutki ćwiczenia rozciągające i rozluźniające. W ruchu jest całe ciało: nogi, ręce, przedramiona, barki, szyja. Ciągle zmieniam pozycję, przez kilka minut leżę na plecach, potem na brzuchu, na boku. Siadam, kucam, stoję. Staram się rozluźnić, ale niektóre pozycje okazują się skomplikowane, a nawet bolesne. Podczas gdy trudzę się nad kolejnymi asanami, masażystka uciska moje mięśnie dłońmi, przedramionami, łokciami, kolanami i stopami. Ma to pobudzić krążenie krwi i limfy. Z czasem poddaję się jej ruchom z większą ufnością. Ciało staje się mniej napięte, wreszcie wpadam w taneczny rytm – jeden ruch płynnie przechodzi w drugi jak w tai-chi. Taki masaż poprawia elastyczność stawów i zmniejsza napięcie mięśni. Może być świetnym uzupełnieniem treningów dla tancerzy czy sportowców. Dynamiczny, ani na chwilę nie pozwala wyłączyć się i przysnąć. Pełna sesja trwa od 1 do ponad 2 godzin. Mimo intensywnej pracy nie czuję zmęczenia. Przeciwnie, po zabiegu mam mnóstwo energii. Moja ocena? Masaż tajski to prawdziwa sztuka, dzięki kilku seansom sylwetka wydaje się smuklejsza, a ciało jest świetnie wygimnastykowane.
Pielęgnacja kojarzy mi się z obowiązkiem, i mniej z przyjemnością. Wizyta w gabinecie kosmetycznym to chwila wytchnienia. Ale zabiegi przeciwzmarszczkowe czy wyszczuplające nie zawsze pozwalają odpłynąć. A szkoda, bo zrelaksowane ciało regeneruje się skuteczniej i szybciej. Tylko czy takie odmładzanie przez odprężanie rzeczywiście działa?

Zamiast kremu seans w kołysce alfa. Albo joga dla leniwych. Czy relaks to skuteczny sposób na wygładzanie zmarszczek i zgrabniejszą sylwetkę?

AlphaLounger. Nigdy nie słyszałaś o czymś takim, ale może spotkałaś się z nazwą kołyska alfa lub leżanka dźwiękowa? To urządzenie, które emituje dźwięki powodujące, że w mózgu przeważają fale alfa – typowe dla głębokiego relaksu, np. tuż przed zaśnięciem, zaraz po przebudzeniu, podczas medytacji. Czyli w momentach, gdy organizm regeneruje się najlepiej. Kołyski alfa właśnie pojawiły się w polskich ośrodkach spa. Czy taki relaks daje widoczne rezultaty? Postanowiłam wybrać się na seans w kołysce. Już wygląd pomieszczenia, w którym stoi przypominająca gondolę leżanka, działa uspokajająco: ściany jarzą się błękitnym światłem, AlphaLounger otacza kokon z gęstego muślinu. Jestem lekko ubrana, a muszę położyć się na gładkiej powierzchni bez materaca, koca, poduszek. Kołyska jest twarda, ale okazuje bardzo się wygodna. Kosmetyczka włącza jeden z kilku programów. Po paru sekundach słyszę muzykę i urządzenie zaczyna wibrować. Spodziewałam się kojącego plumkania. Zamiast tego jest elektryczno elektroniczna melodia, jak z filmów s.f. Dowiaduję się potem, że choć spokojna, musi mieć moc utworów symfonicznych. Bo to natężenie dźwięków wprawia ciało w drgania. Jak? Włókno szklane, z którego wykonano kołyskę, świetnie przewodzi wibracje. Bujanie jest przyjemne, naturalne. Rytm kołyski dostosowuje się do mojego oddechu. Błękitne oświetlenie działa kojąco, likwiduje napięcia fizyczne i psychiczne. Dźwięki, wibracje, światło sprawiają, że już po paru minutach czuję się błogo. Podobnie jak podczas medytacji. Jestem przytomna, ale też jakby nieobecna, całkowicie odprężona. Gdy seans się kończy, wydaje mi się, że obudziłam się z drzemki, ale bez śladu rozespania, które zdarza mi się czasem po masażu w spa. Spoglądam w lustro, twarz wygląda na wypoczętą. Może nawet młodszą? Doceniam sztuczkę i marzę, żeby mieć takie urządzenie w domu. Albo w redakcji… Japończycy instalują je w biurach, bo naukowcy dowiedli, że po 30-minutowym relaksie w kołysce wzrasta kreatywność i łatwość przyswajania informacji. Trwałość efektów oceniam jako dobrą. Spokój i energię czułam jeszcze przez kilka dni.


17 marca 2010  
Tagi: elektryka szczecin, masaż szczecin, masaże szczecin



Uczuciowa księgowa

Biuro rachunkowe Brak komentarzy »

Pod koniec roku nadchodzi czas bilansu. Na kilka ostatnich tygodni zmieniamy się w księgowe. Mężczyźni nie mają skłonności do refleksji nad przeszłością. Gdy my dzielimy wyrwany pierwszy siwy włos na czworo, liczymy zyski i straty, oni mają czas wolny. Chcemy naprawić, co się da, zapomnieć o tym, 0 czym zapomnieć nie potrafimy. Zamiast cieszyć się z tego, co się udało, martwimy się, że znów mija rok, a my ciągle nie mamy recepty na życie. Gdy niedawno doszło między mną i moim mężem do 147. kryzysu, zwierzyłam się z tego długoletniemu przyjacielowi. Ponieważ widuje nas oboje w akcji, spytałam go, czy zauważył, co robię źle.
- Za bardzo się starasz, pokaż mu o tak
- powiedział przyjaciel i pokazał gest, nazywany gestem Kozakiewicza.
- Przecież to wulgarne – mówię.
- O to chodzi. Odpuść sobie, kobieto, nic nie wyjaśniaj, bo ten facet i tak cię nie zrozumie, po paru zdaniach analizy, zamiast cię słuchać, sam zacznie gadać. Zaklnij soczyście i wyjdź z domu. wiecie co? Przyjaciel miał rację. Przestałam “temu facetowi”, czyli własnemu mężowi, wyjaśniać jak dziecku, o co mi chodzi.
- Nie rozumiesz mnie? To twój problem
- mówię, wychodząc z pokoju. Zamykam za sobą drzwi. Kiedyś on tak robił, a ja szłam za nim, gadając, teraz jest na opak.
Z początku miałam trudności, niewypowiedziane żale kipiały we mnie jak zapomniane mleko na płycie. Postanowiłam twardo, że muszę się nauczyć obojętności. Jakkolwiek to  paradoksalnie brzmi, obojętność jest potrzebna do zachowania uczuć. Sytuacja została opanowana. A więc teraz, przed końcem roku martwię się czym innym. Trzeba znaleźć
powód, inaczej człowiek nie wie, że żyje. Opadają mnie wątpliwości, czy dobrze zrobiłam, biorąc sobie to i owo na głowę, że zgodziłam się wziąć udział w tym czy w tamtym.

Minął kolejny rok, a ja znów nie zadbałam o…,
czy wypada w tym wieku…
W tym miejscu każda może wstawić swoje udręki.
Jednym słowem martwimy się niegdysiejszymi śniegami – jak przebrzmiałą młodość nazwał wielki poeta Franciszek Villon. „Panie minionego czasu” nie znały botoksu, silikonu oraz podciągania, nie miały milky soap, li kremów Kanebo nowej generacji czy Sisleya, których używamy, płacąc za nie słono. Przyjaciółkom biadolącym nad moimi wydatkami odpowiadam: gdybym się kroiła tak jak ty, kosztowałoby mnie to więcej. Dlaczego one zawsze liczą moje wydatki, a nie swoje? Damy przeszłych epok mogły to i owo przypudrować, a nierówności cery zamalować. Stąd na starych portretach czarne muszki na twarzy i dekolcie. Trefione włosy upięte w półmetrowe wieże nie dawały się łatwo rozczesać, były jak dredy, dlatego w torebeczce elegantki miały pod ręką złoty młoteczek i kowadełko do unieszkodliwienia chodzących po głowie natrętów.
Co starsze osoby pamiętają wysokie tapiry z czasów Brigitte Bardot, obecnej 70+. W zeszłym sezonie widziało się podobne koafiury na pokazach, fryzjerzy usiłowali nas w nie wkręcić, ale się nie dałyśmy.

Nawet Penelope Cruz w reklamie kultowego kiedyś lakieru Elnett nie jest w stanie zachęcić nas do tapirowanego koka. Młode dziewczyny noszą się luźno, starsze wiedzą, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. My nic nie musimy, dyktujemy modę, nie jesteśmy jej niewolnicami. Wolność w tej sprawie jest wiele warta. Modna będziesz w mokasynach od Tod’sa czy w trampkach z H&M, w pantoflach Kenzo na klocu czy w butach trzech muszkieterów Prądy, które cholewę mają potrójnej długości, sięgają już nie do pół uda, lecz do pachwiny.
Od ciebie zależy, co wybierzesz. Wolność wyboru w wielu sprawach była dla nas, kobiet, w czasach naszych ojców nieosiągalna. Wzdychają do nich niektórzy miłośnicy dawnych wartości, choć nie mają pojęcia, za czym tęsknią. Czasy owe nie były przyjemne dla ciała, dla ducha, a już z pewnością nie dla nosa. Poza tym większość z tych, co się tak zachwycają dawnymi czasy, już by nie żyła, bo średnia wieku dożywania objęłaby dzisiejsze trzydziestolatki. Strata roku jednocześnie jest zyskiem, bo żyjemy. Nie wzdychajmy po nocach za utraconą młodością, zamiast której przybyło nam ciała. Nie obwiniajmy się bez potrzeby. Po jednej stronie w prywatnej księgowości napisano: ma. Po drugiej: winna. Czego dopuściłaś się, że masz być winna? O co chodzi, o ten mały debet na koncie? W porządku, spłacisz go sama. Nie potrzebujesz walizki pieniędzy. Torby ze szmalem przynoszą naiwnym kobietom
agenci. Normalna dziewczyna sama zarabia na siebie i dostaje kasę na konto. Dziewczyny to pojęcie szerokie, horyzont wieku dojrzałego znów się oddalił. Odważne firmy kosmetyczne
serwują 60+ i źle na tym nie wychodzą. Sprawdza się przepowiednia sybilli Wandy, właścicielki jednoosobowego domu mody.

- Projektanci i firmy kosmetyczne będą się musiały z nami liczyć, bo to właśnie ja, czterdziestka+nieskończoność, będę miała kasę, wspomnisz moje słowa – tak mówiła kilkanaście
lat temu krawcowa artystka.

Wspominam to z rozrzewnieniem, robiąc roczny bilans zysków i strat. Świat jest piękny. Mimo wszystko. I dla nas, kobiet, łaskawy.


17 marca 2010  
Tagi: biuro rachunkowe szczecin, księgowa szczecin, księgowość szczecin



  • O czym

    • Barek (1)
    • Biuro rachunkowe (1)
    • Elektryk (1)
    • Kieliszki grawerowane (1)
    • Masaż (2)
    • Meble kuchenne (2)
    • Łazienki (1)
  • Moje strony

    • biuro rachunkowe szczecin
    • inhalatory
    • prezenty upominki
    • przewierty sterowane szczecin
    • psychoterapia szczecin
    • strony internetowe szczecin
    • ubrania robocze szczecin
  • Na ten sam temat

    barek na alkohol biuro rachunkowe szczecin elektryka szczecin kabiny prysznicowe szczecin Kieliszki grawerowane księgowa szczecin księgowość szczecin kuchnie szczecin masaże szczecin masaż szczecin meble kuchenne szczecin
Kategorie
  • Barek
  • Biuro rachunkowe
  • Elektryk
  • Kieliszki grawerowane
  • Masaż
  • Meble kuchenne
  • Łazienki
O nas

Zajmujemy się kompleksowym zarządzaniem internetowym wizerunkiem firm głównie poprzez pozycjonowanie stron, projektowanie stron i serwisów oraz profesjonalny e-marketing. Za nami przemawia profesjonalizm i kilkuletnie doświadczenie przy pozycjonowaniu. Z powodzeniem pozycjonujemy nie tylko strony polskich firm, ale także współpracujemy z firmami zagranicznymi. Zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą!

Copyright © 2010 Mój codzienny świat Wszystkie prawa zastrzeżone XHTML CSS